Dziewica (nie) wydymka
Zadzwoniła K. że chce na kawę, jak zwykle najlepiej abym to ja przejechała do Niej całe miasto, mimo że to ona ma samochód. Nie tym razem złotko.
Znam ją od licencjatu, może lepiej określić jako od 3 narzeczonych i kilka plasterków. Wiem, że jestem złośliwa dziś ale nie mogę, lubię K. za Jej zaradność i chęć pomocy zawsze i wszędzie, ale nie wyrabiam z jej związkami. K. miała już ok 30 facetów, mając 29 lat (30 w sensie tylko na dłużej niż miesiąc) no więc się dowiedziałam, że zerwała zaręczyny, były mieszka u niej. A ona ma 2 facetów (30 latka, którego rozdziewiczyła, i kolegę z którym sypia).
Ja pytam jak tak można
i jak tak można chwalić się na prawo i lewo ? No jak ?
Znam ją od licencjatu, może lepiej określić jako od 3 narzeczonych i kilka plasterków. Wiem, że jestem złośliwa dziś ale nie mogę, lubię K. za Jej zaradność i chęć pomocy zawsze i wszędzie, ale nie wyrabiam z jej związkami. K. miała już ok 30 facetów, mając 29 lat (30 w sensie tylko na dłużej niż miesiąc) no więc się dowiedziałam, że zerwała zaręczyny, były mieszka u niej. A ona ma 2 facetów (30 latka, którego rozdziewiczyła, i kolegę z którym sypia).
Ja pytam jak tak można
i jak tak można chwalić się na prawo i lewo ? No jak ?
Tagi:
seks
27.08.2010 o godz. 11:12





Pozdrawiam